Pułapka negatywności

2020-08-18
Pułapka negatywności

Najczęstszą reakcją na niechciane zdarzenie, myśl, uczucie czy odczucie w ciele jest awersja, obrona. Może ona mieć różne formy, ale zawsze jest to odpychanie i jednocześnie zamknięcie. Często reakcja jest tak silna, że za awersją mentalną podąża reakcja ciała - odwracanie głowy, krok wystarcz, wystawienie rąk w geście "nie podchodź do mnie". Zamknięcie najczęściej czujemy w okolicy serca. Wydaje mi się, że jest to jeden z najbardziej przewrotnych mechanizmów. O ile nasze życie byłoby prostsze, gdyby ktoś nas nauczył podstawowych zasad fizyki zdarzeń mentalnych! Ile nieszczęść na świecie można by uniknąć!

Prześledźmy jak to działa.

Pojawia się zdarzenie mentalne (myśl, uczucie, odczucie), na które kierujemy uwagę. Ponieważ jest to zdarzenie niechciane, to kierowana uwaga ma znak minus - odpychanie, awersja, niechęć, wyparcie. Tyle że nasza podświadomość nie zna znaków plus i minus. Silna uwaga negatywna powoduje dwa efekty:

  1. Energia uwagi zasila zdarzenie mentalne na bieżąco i w efekcie zdarzenie to może pozostać dłużej na scenie. Chcieliśmy, by zniknęło, a negatywna uwaga niczym jupiter cały czas doświetla niechciane zdarzenie. Zdarzenie mogłoby w naturalny sposób, niczym brzdęk szkła, zniknąć, rozpłynąć się, ale my je doświetlamy i dokarmiamy energią.
  2. Zdarzenie zasilone negatywną energią uwagi wpada do podświadomości i wyjdzie z niej ponownie. Być może nie w identycznej formie, ale wyjdzie jako kolejne niechciane zdarzenie. Zagwarantowaliśmy sobie właśnie, że to, czego nie chcemy, MUSI wrócić. Jestem pewien, że fizyka niedługo potwierdzi ten łatwy do zaobserwowania mechanizm. ODPYCHANIE ZDARZENIA JEST ZAMÓWIENIEM JEGO PONOWNEJ DOSTAWY.

W ten sposób tworzymy nasze prywatne piekło. W ten sposób tworzymy nasze polskie piekiełko. I w ten sposób tworzymy piekło na świecie. Mamy to, czego nie chcemy i mamy tego dużo.

Paradoksalnie podobny efekt jest ze zdarzeniami pozytywnymi i kierowaniem na nie pozytywnej uwagi (przyciągania, lgnięcia, chęci), ale o tym kiedy indziej. Warto w pierwszej kolejności pozbyć się zdarzeń "negatywnych".

Jakie jest więc rozwiązanie? Rozwiązaniem jest droga środka - nie rozumiana jako filozofia, ale jako praktyczny sposób reagowania na każdą chwilę naszego życia. A w zasadzie niereagowania. Jeżeli zdarzenie mentalne obserwujemy nie inicjując reakcji mentalnej, nie dodając mu energii, to ono w naturalny sposób ustąpi. Zejdzie ze sceny umysłu i nie wpadnie do podświadomości jako zlecenie powtórki. W ten sposób życie pójdzie do przodu i wyjdziemy z zapętlenia.

Wszystkie zdarzenia mentalne są zbudowane ze śniwa. Jest to ten sam materiał, z którego są stworzone sny. To ten sam materiał, z którego jest stworzony dźwięk. Słyszymy brzdęk szkła, rozpływa się, gdzie teraz jest? Czujemy zapach róży, sekunda, rozpływa się, gdzie teraz jest? Wszystkie nasze zmysły tak działają, a rzeczywistość ma konsystencję dymu. Chwila po chwili rozpływa się bezpowrotnie.

Więcej o mechanizmie wzmacniania zdarzeń mentalnych - czyli o fabryce piekła - opowiem podczas piątkowego webinaru, na który Was serdecznie zapraszam. Omówię tam również szczegółowo metodę przecinania napięć, sposób podróżowania drogą środka, która jest antidotum na budowanie piekła.

Przekonująco o tym jak działa nasz umysł mówi Jetsunma Tenzin Palmo w filmiku "Natura umysłu".

Przez całe życie skrupulatnie, konsekwentnie, wytrwale budowaliśmy swoje piekło. Zgodnie z oczekiwaniami efekty są doskonałe! To co, może już wystarczy? Może to właśnie dziś jest tym dniem, by zakończyć budowę i od DZIŚ podróżować lżejszym? No bo ileż można?!

© Igor Bokun, sierpień 2020 ClearMind.pl