Lekka głowa pracownika wymaga treningu

(c) Igor Bokun ClearMind.pl
wrzesień 2020

Image

Przeczytałam tak wiele książek, widziałam tyle filmików, byłam na tylu warsztatach i konferencjach. Dlaczego nadal w mojej głowie panuje mętlik? Dlaczego jestem pełna niepokoju, praca mnie stresuje i przynoszę negatywne emocje w domu?

Jesteśmy przyzwyczajeni do sięgania po książki, poradniki, gdy brakuje nam jakiejś wiedzy. Chcemy lepiej i ciekawiej gotować - sięgamy po książki kucharskie, chcemy zaplanować wakacje marzeń - sięgamy po przewodniki i ciekawe blogi, chcemy wzbogacić naszą wiedzę w zakresie marketingu - sięgamy po dobry poradnik.

W biznesie wiedza i informacja stały się synonimami. W ferworze pracy zapominamy, że informacje, to tylko jeden szczególny rodzaj wiedzy. Jest wiele dziedzin życia, w tym dziedzin dla nas najważniejszych, w których informacje nie odgrywają pierwszoplanowej roli. Informacje są ważne, ale są jedynie pokarmem dla intelektu, a my poza intelektem posiadamy wiele innych warstw. Intelekt to apka, która działa w naszej głowie. Jedna z wielu, a w porównaniu z apką kierującą układem odpornościowym, wcale nie taka zaawansowana. Ma ona swoje zastosowania i całkiem spore ograniczenia. To tylko apka - niezła, czasem przydatna, w pracy nawet często, ale stosowna niezgodnie z zaleceniami producenta może zamienić nasze życie w koszmar.

Jeśli chcemy poprawić sylwetkę to nie poprzestajemy na przeglądaniu czasopism fitness, a idziemy na zajęcia i ruszamy się. Ćwiczymy ciało. Efekty będę proporcjonalne do ilości ćwiczeń.

Jeśli chcemy poprawić kondycję wewnętrzną naszego ciała i odporność, to nie poprzestajemy na czytaniu o odpowiednim odżywianiu. Po prostu odżywiamy się dobrze i efekt będzie zależny od odżywania, a nie od czytania o odżywianiu.

Jeśli zależy nam na jakości naszego związku, to czytanie poradników jest tylko przydatnym dodatkiem. Jakość związku powstaje w wyniku kultywowania tego związku, w wyniku praktyki. Gdy związek pielęgnujemy systematycznie, będzie on kwitł.

Ta zasada dotyczy również, a może szczególnie dobrostanu mentalnego - naszego umysłu, naszej głowy. Szczególnie, gdyż doskonalenie umysłu, osiągnięcie lekkiej głowy nie polega na przetwarzaniu informacji za pomocą intelektu. Wręcz odwrotnie - angażowanie intelektu w tym przypadku może przynieść pogłębienie się naszego braku satysfakcji.

Niezależnie jak wiele przeczytamy grubych książek, jak wiele filmów na youtube oglądniemy, w jak wielu retritach i warsztatach weźmiemy udział, efekt będzie mizerny jeśli umysłu nie będziemy trenować.

Ile czasu dziennie poświęcasz na pielęgnowanie umysłu? Czy znasz metody kultywowania lekkiej głowy, które możesz stosować przez 16 godzin dziennie równolegle ze "zwykłym życiem"?

Jeśli dziś spędzasz 10 minut dziennie na trenowanie swojej lekkiej głowy, czyli ok 1% czasu w ciągu dnia, to dobra wiadomość! Nadal masz przestrzeń pozostałych 99% do rozwoju! W nauce jest tak, że początkowa faza przeważnie daje duże efekty i z treningiem umysłu jest tak samo. Szybko zobaczysz różnicę! Nabierzesz wiary i determinacji, by iść dalej. Pod warunkiem, że ćwiczysz, a nie tylko gadasz i czytasz.

No dobrze, ale po co nam lekka głowa w pracy? Czy nie oznacza to, że będziemy zaniedbywać i lekceważyć swoje obowiązki? Odpowiedni trening umysłu powoduje, że nasze życie w sposób naturalny zmierza w kierunku przepływu (ang. flow). W sposób naturalny, czyli niewymuszony. Można wręcz powiedzieć, że przepływ jest efektem ubocznym treningu umysłu. Jeśli próbujemy "odgrywać" przepływ, wymusić go, to zachowanie nasze przestanie mieć formę przepływu. Spontaniczność i niewymuszenie jest podstawową cechą tego wyjątkowego stanu.

Jak objawia się przepływ w pracy?

  • Pracowanie sprawia nam przyjemność. Nie tylko cele są dla nas ważne, ale również - a może przede wszystkim - każda chwila w pracy, która do celów prowadzi. W wyniku treningu umysłu nasza osobowość staje się autoteliczna.
  • Mamy poczucie, że dzień i nasze czynności nie są poszarpane. Nawet jeśli wszystko odbywa się w dużym tempie, to odczuwamy naturalne, płynne przejście pomiędzy jednym wydarzeniem a innym. Następuje naturalna defragmentacja naszego życia, w tym pracy.
  • Mamy poczucie sensu. Nie potrzebujemy racjonalizowania i uzasadniania sensowności naszych działań. Po prostu czujemy, że życie i praca mają sens.
  • Nie wybiegając niepotrzebnie w przyszłość, ani ciągnąc za sobą przeszłość jesteśmy w pełni zaangażowani w to, co dzieje. W efekcie lepiej, w bardziej dopasowany sposób reagujemy na bieżące wyzwania, a nasze działania są precyzyjne i adekwatne.
  • Mamy naturalną tendencje do łączenia a nie dzielenia. Inni postrzegają nas jako zaangażowanych, pomocnych, pełnych zrozumienia.
  • W naszym działaniu jest coraz więcej spokoju oraz mniej wahania. Stajemy się nieustraszeni, ale nie ma w tym brawury. Tradycyjnie na Wschodzie ten stan określany jest jako "nieustraszony pokój".

Podkreślam, że nie ćwiczymy wymienionych cech. Ćwiczymy otwarty i przejrzysty umysł, a cechy te pojawiają się automatycznie.

Czy jako menadżer jesteś gotowy do zapewnienia treningu umysłu swoim pracownikom? Czy potraktujesz to poważnie i długofalowo, czy też poprzestaniesz na zorganizowaniu godzinnego warsztatu?

Dobrostan mentalny pracownika to nie ekstrawagancja. To wyróżnik organizacji przyszłości.